środa, 24 kwietnia 2013

Aplikacje-Moje Pierwsze Pociągi :)

Koleżanka mnie poprosiła ładnie, bo nie ma pościeli w pociągi, ba, materiał w pociągi znalazłyśmy tylko jeden i jest drogi bo to Kaufman, więc same wiecie. Miałam pościel uszyć, ale przeliczając materiał, najtańszy-gładki-po prostu za nic nie chciało wyjść tanio. Przyznam, że całym sercem jestem za akcją kupowania hand made'u zamiast chińszczyzny-jednak mnie osobiście-rzadko kiedy stać na hand made. Kiedyś nie potrafiłam zrozumieć, skąd te ceny, teraz-kiedy sama szyję i wiem ile godzin nad czymś siedzę-pomijając cenę matriału jeśli jest ładny i nowy-teraz już wiem, wiem skąd te ceny.Gdyby ktoś chciał doliczać do ceny- stawki za roboczogodziny-nikt by od nas nic nie kupił. No tak się sprawy mają, na szczęście ja już mogę sobie uszyć sama:)

Wracając do pościeli, to postanowiłam kupic gotową w Ikei i zrobić na niej aplikacje. Moje pierwsze w życiu, chyba że liczyć pierwsze serduszko jakie uszyłam z naszytym kwiatem:) Zbierałam sie do tych aplikacji jak przysłowiowy pies do jeża-ale wstyd mnie wreszcie popchnął do czynu. Ileż można odwlekać robotę? Narysowałam, powycinałam, poukładałam, naprasowałam na fizelinę, poprzypinałam i ponaszywałam zużywając mnóstwo nici i korzystając z instrukcji do maszyny-nomen omen-mam nadzieję, że sie u kogoś znajdzie, bo ktoś przypadkiem ją przytulił i nie mam już . Myślę, że jak na pierwszy raz-wyszły całkiem pięknie. 
Co prawda-obiecałam sobie, że przez miesiąc do aplikacji nie zasiąde-ale nie wiem czy się uda-mój synuś już mi narysował ciuchcię jaką on chce mieć na podusi-elektrowóz, no i 3 wagony pasażerskie i jeden pocztowy. I odpoczywaj tu człowieku :)
Bardzo lubię szyć coś dla kogoś-jesli jednak boje się za coś wziąć to jest ogólna masakra. Boję, że nie dam rady, a potem okazuje się że dałam.Ale co się nameczę psychicznie sama ze sobą to historia :) Temat tej pościeli wypłynął już 23 marca, więc same widzicie ile z nim czasu spędziłam:)
Mam nadzieję, że podzielicie moje zdanie na temat aplikacji-że się udały :) Mam też już fajny wzór na ciężarówkę:)






20 komentarzy:

  1. Świetne są, dobre kolorystycznie i jako pociąg też udane. A i materiał pasiasty dobrze im robi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje pierwsze pociągi wyglądają jakby były setne :D Cudowne i idealne :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Kasia-setne to będę z zamkniętym okiem szyła :)Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. JEST BOSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten pociąg, a cała pościel - jest boska też :D Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, żebys widziała ile razy się koncepcja pościeli zmieniała. Już sama nie wiedziałam co robić:)

      Usuń
  4. Masz rację pociągi są super !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli aplikacje pierwszy raz robiłaś, to rzeczywiście wyszły przepięknie! Gratuluję! :-) Pościel jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pierwszy raz robiłam stąd ten strach był :) Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  6. Prześliczne! to co przeżywasz, te obawy to zwykly niepokój twórczy i skromność wielka. Pierwsza z tych cech wynika z tego, ze jesteś prawdziwą artystką, a drugie - z twojej ciepłej, skromnej osobowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LaVioletko-no nie wiem,chyba mnie przeceniasz Kochana. Ja to mam brak wiary a nie skromność-skromność to zaleta a brak wiary wada. Niemniej jednak Twoje słowa zawsze sprawią mi wielką przyjemność:) Gybym szyła tak jak Ty piszesz-to bym tu cuda na kiju miała do pokazania-ale, zaznaczam-niebotycznie dumna jestem z tego co robię i tak :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję pieknie, słowa profesjonalistki ciesza najbardziej, a Wy Dziewczyny, współszwaczki z Ikei-takie własnie jesteście:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. :) A wiesz, ze ja nadal wiążę supełki? Tak jeste przyzwyczajona, ze strach, kończę na wstecznym już, ale na poczatku zwykle zapomnę i potem wiążę :)

      Usuń
  9. świetny mam nadziję że dojdę kiedyś do tego poziomu :) do obserwatorów się przyłączam, może mnie zmotywujesz, ja szyć chciałam zawsze i właśnie elektryczną staruszką Łucznika zostałam obdarowana, tylko gdzie tu się nitkę zakłada ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, na pewno będziesz mistrzynią w mig skoro masz takie chęci :) Stare Łuczniki to debeściaki, ja nie miałam, więc zorganizowałam sobie składkowy prezent. Czekam na efekty i dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  10. Aplikacja jest przepiękna. Zrobiłaś to zawodowo-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaj, fajnie to napisałaś Kochana:)dzięki :)

      Usuń
  11. Świetne! Podziwiam ludzi, którzy mają takie zdolności, zapał, chęci... Brawo! Dziękuję za ponowne odwiedziny u mnie. Oj tak, mnie czasami też przeraża to co będzie wraz z dorastaniem dzieci, bo mam świadomość, że problemy będą i to jeszcze poważniejsze. Wchodzenie w dorosłość, zawsze się chyba z tym wiąże. A mama jak to mama, przeżywa... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń