niedziela, 28 kwietnia 2013

Prosta Historia

Rzeczywiście prosta ta historia-zwykłe płótno i kwiat, choć ciągnęła się dosłownie tydzień. 
Jestem na etapie porządkowania mieszkania, nie jestem w stanie tego zrobić za jednym zamachem, więc się męczę tak, po trochu przeglądając, chowając, oddając, usiłując się zmieścić też... niestety. 
Pomysł na poszewki przyszedł znikąd , i postanowiłam uszyć. Proste, bawełniane białe płótno i kolorowe duże aplikacje. Brałam sie za nie, potem stwierdzałam, że źle mi się szyje w takim rozgardiaszu ,więc brałam się za porządki, po czym stwierdzałam, że muszę dokończyć poszewki, bo mnie męczą i chciałabym je pokazać, po czym przestawałam szyć, bo nie mogłam się wyluzować w rozgardiaszu. No katastrofa na całego. Dzisiaj wreszcie, w tym rozgardiaszu, usiadłam i postanowiłam, że nie wstanę od maszyny, dopóki ich nie skończę. No i skończyłam. Z dumą też oświadczam wszem i wobec, że odzyskawszy instrukcję-użyłam jakiegoś zamknietego ściegu overolockowego. Jupi :) Pierwszy raz w życiu, kolejny pierwszy raz, zerknąwszy na spis treści-jeszcze takich premier sporo przede mną :)
Cieszę się, bo to chyba oznacza postęp jakiś :) Poszewki są robione na zakładkę, na typowe jaśki 40/40, są mniejsze o jakieś 1-2 cm średnio, bo wymiar jest umowny i  poszewka uszyta w tym rozmiarze, prawie zawsze "wisi" potem na jaśku. A że one niekoniecznie służą do spania-choć jak najbardziej się nadają-to dobrze wygladają jak są bardziej dopasowane. No to przedstawiam. 
A, zapomniałabym, są do przygarnięcia :)




17 komentarzy:

  1. SĄ ABSOLUTNIE GENIALNE. Proste rzeczy są najlepsze. Absolutnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zwłaszcza za capsa, podkreślającego wagę słów :)

      Usuń
  2. Niby proste a jednak coś w sobie mają. Śliczne są!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, naprawdę ładniutkie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu podusie są bajecznie piękne. Czytając Twoją "historię" widzę siebie, szyję i widze balagan zaczynam sprzątać, potem przypominam sobie, że szyłam więc wracam hehe . Dlatego zanim usiąde do szycia muszę mieć wszystko " pochytane" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, no własnie czasem to pochytanie takie męczące, ze tak latam od ajfasza do kajfasza :)

      Usuń
  5. No tak napisalam i poszlo gdzies w swiat wiec jeszcze raz.
    Tak prosto piszesz o tych podszewkach a ja patrze i podziwiam pomysl i talent. Przepiekne! ide poogladac dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł, super wyglądają w zestawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, cieszę się, że sie podobają:)

      Usuń
  7. bardzo ładne :) takie przyjemne, cieszą oko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. są bardzo fajne, kojarzą mi się z moimi ukochanymi wycinaknami łowickimi, i na pewno pięknie by im było w jakims etno wnętrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny pomysł. uwielbiam ta tkaninę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Danas sam otkrila tvoj blog.Ti si tako kreativna i dopada mi se sve sto radis.Svrati do mog bloga.Puno pozdrava Iz Srbije:)))

    OdpowiedzUsuń