środa, 17 kwietnia 2013

Zrobiony na szaro-czyli kocyk i podusia w groszki.

Geniuszem nie jestem. Ale lubię, kiedy uda mi sie uszyć coś, co mi sie w głowie umyśli i spodoba. Na moje nieszczęscie jestem osobą, która mało co w siebie wierzy. Robi coś, ale zawsze uważa, że i tak nie zasługuje na komplement, jaki usłyszy, bo inni robią to lepiej. Coś okropnego, jestem taka już od lat i trudno powiedzieć, czy jeszcze mam szansę się zmienić.
Takie osoby jak ja nie robią kariery, tylko dziubią sobie po cichutku dla szczupłego grona miłych osób, które muszą pogłaskać po głowie, aby pacjent nie zdezerterował :) 
No więc udziubałam sobie kolejny kocyk, w komplecie z podusią, dla dziewczynki maleńkiej jakiejś, do wózka, lub nawet do łóżeczka. Zestawienie kolorów zrobiło na mnie  ogromne wrażenie. Mam w mojej szafie wiele rzeczy w kolorze fuksji-choć ten z kocyka nazywa się amarant i teraz juz wiem, że z szarością wyglada obłędnie:) Bardzo mi sie podoba i mam nadzieję, że znajdzie swoją małą Właścicielkę a ja znowu będę szczęśliwa z tego powodu. Bo to ogromna radość. Postaram się zrobić posty o moich wcześniejszych kocykach, bo jeśli komuś by wpadło coś w oko, to ja chetnie uszyję :)

Miłego, mam nadzieję , oglądania :)






11 komentarzy:

  1. "Człowieku małej wiary" robisz ślicznie rzeczy.! Pozdrawiam-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Grażynko :) No małej wiary, ale staram się walczę jak umiem :)

      Usuń
  2. Matko, jakie to cudo :) ehh nie mogę się powstrzymać - muszę chcieć coś takiego :) - tylko najpierw muszę w domowym budżecie wyszperlać dodatkowy grosz :P
    Ileż takie cudo jest warte? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi-z tego co widzę wokół, moje "wyroby" są naparwdę tanie :)Komplet kosztuje 89 zł. Bardzo Ci dziękuję za taki wspaniały komentarz:)

      Usuń
  3. Asieńko, wobec tego zbieram od dziś. :) Na pewno chcę, ale wiesz jak jest zaraz koniec miesiąca- w portfelu pustki...Zgłoszę się do Ciebie jak tylko będzie kasa. A wersja dorosła- bo jakbym kupiła córce to chyba bym zabierała jej non stop z zazdrości :)
    Asiu, musisz się bardziej cenić- widocznie Ci wokół cenią się bardziej... A nic nie jest droższe niż ludzka twórcza praca- szczególnie jeśli ma takie efekty końcowe :) Pozazdrościłam Ci takich zdolności ( ale tak pozytywnie) bo ja to dwie lewe ręce mam do szycia. Guzik przyszyć to już nie lada wyzwanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś :) Wersja dorosła jak najbardziej, takie 160/200. Sama chcę sobie uszyć też:)

      Usuń
  4. Kiedyś też chciałam szyć, ale szyłam głównie ręcznie (mama nie pozwalała mi tknąć maszyny kiedy jeszcze działała, choć sama też prawie jej nie używała), a zaczęłam w podstawówce w bodaj 2 - 3 klasie i szyłam takie małe maskotki, które dawałam swojej ulubionej nauczycielce :) Obecnie czasem też mam taką ochotę, mam pomysły nawet w głowie co bym mogła uszyć no ale niestety na starej maszynie nie uszyje bo nie znam jej skomplikowanej obsługi i jest ciężka, ale może kiedyś jak już będę mężatką, będę miała własne mieszkanko to może będę mogła coś porobić, bo może i pracę będę mieć i maszynę kupię dzięki temu :)

    A już odbiegając od mojego komentarza wracam do Twojego dzieła, kocyk jest wspaniały to połączenie kolorystyczne jest idealne. Może kariery nie zrobisz, ale dajesz za to innym szczęście i tym patrzącym i tym, których obdarowujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to napisałaś :) dziękuję :)

      Usuń
  5. Joasiu! Ja jestem tak ze wszystkim do tyłu, że padam na pysk!
    Piękne rzeczy szyjesz, kiedy Ty to robisz??
    Tak jak piszesz kolory są obłędne!
    Gdybym nie miała tyle pościeli i kocyków po Emi, to bym chętnie wzięła! Zdolna jesteś.
    Powodzenia Asiu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię groszki :) a jeszcze w takim zestawieniu ... Super :))
    Pozdrawiam i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń