czwartek, 29 sierpnia 2013

Ciągłe pytania o darmowe rzeczy...:(

Temat znany na pewno, bo jakoś modnie zrobiło się ostatnio wysyłać wiadomości do tych, którzy coś robią, z zapytaniami o coś za darmo. 
Ja wiele rozumiem, sama dostałam bransoletkę jako 100 fan, ale zaproponowała to sama Paula, która je robi, bardzo mnie to ucieszyło :) Ja też z własnej, i nieprzymuszonej woli zrobiłam prezent 100-tnej fance-sama tego chciałam, cieszyłam się, ze jest juz 100-ka:) Konkursy, ok, czasem mogę wziąć w jakimś udział jako "sponsor", ale czasem, nie co chwilkę. Tak naprawdę, poza kilkoma lajkami żaden taki konkurs nic mi nie dał, sensu więc nie widzę, ale może jakiś w końcu okaże się skuteczny, kto wie?Nagrodę wysłałam i nawet nie wiem, czy się spodobała, czy fajna, czy mogę się cieszyć...nic. A wystarczyłoby zdjęcie uśmiechniętej pociechy z zabawką, choćby z boku, bez buzi, nie chcę wykorzystywać cudzych zdjęć nachalnie.
Jestem zasypana tymi pytaniami o prezenty i  tak bardzo zniechęcona:(
Dlaczego się pytam?
Nie pracuję, jest nas czwórka osób na jednej wypłacie wielkości ciut powyżej średniej krajowej, dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Mamy kredyt na mieszkanie na 35 lat jeszcze, wszystko co sobie kupuję, kupuję za pieniądze jakie uzyskuję,ze sprzedaży moich starych rzeczy lub z tego co uszyję, gdyby nie pomoc rodziny kwiczelibyśmy bardzo cienko. Jestem więc mojej rodzinie zawsze dozgonnie wdzięczna, nawet wtedy gdy różni nas wiele lat czy poglądów na różne sprawy. Lubię więc dla nich szyć :)
Zajęłam się szyciem, bo odkryłam, że to lubię, czasem coś sprzedam co mnie bardzo cieszy. Kokosów na tym nie zarabiam, i nie jestem zasypana zamówieniami. Jak mam kawałek grosza, kupuję materiały, w iście hurtowej ilości, największym moim szaleństwem były dwie ćwiartki bawełny i do tego dwie ćwiartki minky na raz. I martwiłam się, czy się zwróci. Chciałabym móc szyć ile wlezie, i co mi się zamarzy, ale ...mnie nie stać. Oglądam materiały i smutno mi , bo wszystkie czasem bym kupiła, ale...mnie nie stać.
Dlaczego mam rozdawać za darmo to co uszyję? Ciągle tylko za darmo, dostaję o wiele więcej wiadomości z prośbą o coś, niż zamówień. 
Ja też testuje różne rzeczy, ale nie chodzę po prośbie po funpage'ach, startuję w konkursach na testowanie po prostu. Są takie konkursy. Mam zamiar moje recenzje opublikować na moim drugim rodzinnym blogu. To będą recenzje z rzeczy wygranych w konkursach, nie wyproszone, zastrzegam. Zrobiłam wyjątek, owszem, naginając moją duszę dzikusa do napisania maila z pytaniem o współpracę z kimś, kto ma materiały.  Jednak za mały ze mnie pionek, aby być w tym temacie interesującym partnerem :) Trudno, próbowałam, zrobiłam to z potrzeby. Jednak nie miało to wyglądać tak, jak ostatnio wygląda właśnie. Daj mi coś za darmo, a napiszę  jakieś dobre słowo o Tobie. 
Lubię rozdawać prezenty, naprawdę, często daję jakieś gratisy do zamówień, nie zawsze, ale do dużego zamówienie wypada. Ale to co się ostatnio dzieje, to... 
Szyjąc poświęcam swój czas, czas moich dzieci, zużycie maszyny. Nie siedzę z dziećmi bawiąc się przez pół dnia, nie sprzątam do błysku mojego mieszkania, tylko szyję. Szyję z nadzieją, że coś się sprzeda, że może coś odłożę, dla siebie, dla kogoś na niespodziewajkowy prezent, na następne materiały. Mam naprawdę mało czasu na wszystko inne, kiedy szyję. Żadna ze mnie krawcowa, talent czy nie wiem co jeszcze, ale dlaczego, u diabła, mam rozdawać za darmo rzeczy, na uszycie których poświęcam to wszystko?Zwłaszcza czas dla dzieci i domu? O pieniądzach nie wspomnę? Dlaczego?
Nie wiem, naprawdę. 
Może gdybym była zasypana zamówieniami, to wszystko zniknęłoby w tłumie, ale jestem zasypana prośbami po prostu :( 
Z góry uprzedzam, że nie mam żalu do osób, którym coś wysłałam, to było zanim kropla przepełniła kielich i zrobiłam to z własnej i radosnej woli :)
Ja też lubię darmowe rzeczy, kto ich nie lubi? Ale nie biegam po stronach w tym celu :(
 GWOLI WYJAŚNIENIA:
POZDRAWIAM NIEZWYKLE SERDECZNIE WSZYSTKICH MOICH KUPUJĄCYCH ORAZ OBSERWUJĄCYCH MNIE DLA SAMEJ PRZYJEMNOŚCI OBSERWOWANIA CHOĆBY:)
!!!JESTEŚCIE DLA MNIE NAJBARDZIEJ SZCZERYMI I WARTOŚCIOWYMI FANAMI!!!
Zarzucono mi brak tych osób w owym poście, lecz nie miałam na myśli tego, że nie są ważni, lecz to nie post o zakupach jest po prostu...
ŻEBY NIE BYŁO:
SYTUACJA W KTÓREJ TO JA LUB INNA FIRMA, ZWRACA SIĘ DO KOGOŚ Z PROŚBA O PRZYJĘCIE PRODUKTU DO RECENZJI CZY TESTÓW-TO ZUPEŁNIE INSZA INSZOŚĆ JEST.


30 komentarzy:

  1. Masz rację. Niestety wiele ludzi chce teraz coś za darmo- internet rozpieszcza:)
    Codziennie są dziesiątki nowych konkursów (ja sama hobbystycznie w niektórych biorę udział) - i można mieć sporo fajnych rzeczy za śmieszną odpowiedź na pytanie czy zdjęcie z wakacji..
    I to dlatego.
    Ale Ty się nie przejmuj.
    Rób swoje i sprzedawaj, a na maile o gratisy nie odpowiadaj i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę same panie piszące-sprzedajace własne rzeczy:( a dlaczogo nikt nie wspomni o tych ktorzy z chęcią kupują:( zrobilo mi sie przykro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem dlaczego ? Post nie dotyczy osób, które w najnormalniejszy na świecie sposób spojrzą na coś, spodoba im się, co ktoś zrobił i dokonują zakupu:)To jest post negujący proszenie a nie zakup. Nie ma żadnego powodu, aby ktoś Kupujący, zwłaszcza u mnie, poczuł się w jakikolwiek sposób dotknięty tym postem, naprawdę:)

      Usuń
    2. Masz kochana 100 %racji i ja się też pod tym podpisuję,jesteśmy rękodzielnikami i kochamy swoją pracę ale właśnie poświęcamy wiele żeby do czegoś dojść a ludzie tego nie doceniają i niektórzy tego nie szanują.Przykre ale prawdziwe!Super że miałaś odwagę głośno i wyraźnie wygłosić swój pogląd na tę beznadzieję XXI wieku!

      Usuń
  3. Widzę ze nie tylko ja ostatnio jestem zasypywana takimi mailami :/ i chyba tez za jakiś czas skrobnę o tym notkę bo mnie już do szału doprowadza "współpraca" widziana oczami co niektórych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Wiolu, że wszyscy chyba to dostają. Cos strasznego, ja naprawdę lubię darować cos komuś, ale sama o tym decyduję. Może powinnam to olać, ale to po prostu jest już przegięcie.

      Usuń
  4. W sumie to troszkę czuję się zacofana:) nie prowadzę bloga, o fanpejdzu ani nie marzę ale nie przyszlo by mi do glowy o proszenie o jakiś darmowy prezencik :) proszę o ilu to rzeczach czlowiek moze sie dowiedziec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, fb to czarodziej jeśli chodzi o rozpowszechnianie, stąd popularność funpage'ów. Ale są wady i zalety. Wiem, że powinnam olać temat, może to kij mrowisko, puszka pandory albo jakiś inny feler jest, no ale nie wytrzymałam :)

      Usuń
  5. ale nawet meża nie prosze:) wole chodzic tydzien lekko urażona...

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest fakt, że tworzenie różnych fajnych rzeczy zabiera masę czasu i energii, więc to powinno mieć swoją cenę!!!! Robisz rękodzieło a nie plastikową chińszczyznę za 4 zł!!!! Nie daj się różnym naciągaczom - żebraczom - wyłudzaczom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dam Ago Krycho, nie dam. Sama wiesz pewnie, forma jest elegancka, bo dlaczego nie, ludzie są mili, bo dlaczego nie, ale ilość tego ostatnio jest po prostu zatrważająca.

      Usuń
  7. Zdecydowanie masz rację. Co innego udział w konkursach czy rozdaniach, a co innego blogowe żebractwo. Tak właśnie trzeba tych proszących o darmowe rzeczy nazywać, blogowi żebracy. Lepiej na takie maile nawet nie odpowiadać, szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, konkursy, rozdania, wymianka. Wszystko jest dla ludzi przecież. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Rybki nakarmiłam.Ludzie szybko przyzwyczajają się do dobrego,nie myśląc o innych!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och rybki, dobrze że nakarmiłaś, bo zapomniałam o nich ostatnio :)

      Usuń
  9. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Może jestem "starej daty" ale do głowy by mi nie przyszło by prosić kogoś na blogu o podarowanie mi prezentu....
    zapraszam do siebie w wolnej chwili:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz całkowita rację. Sama wiem ile czasu i kasy wszystko kosztuje. Nie raz gdy zrobiłam coś z biżuterii, dla niektórych wydawało się za drogo, a często cena pokrywała tylko koszty materiału jaki zużyłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Popieram w pełni posta, ja sama nic takiego nie robię, nie produkuję więc i takich zapytań nie dostaję. Ale uważam że to bezczelne, no niby z jakiej racji... Tym bardziej że nie proszą ludzie najbardziej potrzebujący, Ci to akurat siedzą cicho i nic się nie przyznają.

    Prosta zasada - chcesz coś mieć- kup to! Nam też nikt nie nic daje za darmo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety tak się już ludziska rozpuściły, że wszystko by najchętniej chciały za darmo i jeszcze z przesyłką gratis :/ oj smutne :( pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. popieram w 100% i gorąco pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma nic za darmo. Dziwi mnie, że ludzie takie prośby wysyłają. Uważam to za niepoważne z ich strony.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja się jeszcze nie spotkałam z taką prośbą, ale w pełni rozumiem i w zasadzie sobie nawet nie umiem wyobrazić takiej roszczeniowej postawy. Nie potrafiłabym tak.

    OdpowiedzUsuń
  16. Popieram w 100%. Kurczę, to chyba jedyna niemiła rzecz, jaka mnie zaskoczyła po założeniu bloga i fanpage na FB - ilość "zaproszeń do wysłania produktu do testowania". Zgroza! Codziennie przynajmniej jedno. A już najbardziej wkurzają (żeby gorzej nie powiedzieć) te blogerki, które bloga prowadzą od wczoraj, od kilku dni, od tygodnia, wpisów jest na blogu jeden - góra dwa, a już proszą o produkty do testowania, bądż chce robić konkurs z moją nagrodą. A ja mam ochotę zawsze zapytać - a co mnie interesuje Twoja opinia? Nie znam cię, nie jesteś dla mnie żadnym polem odniesienia, nie znam Twojego gustu, nie wiem, co lubisz, nie wiem, czy ktoś przeczyta Twoje słowa i dlatego nie wiem, dlaczego to, czy mój produkt Ci się spodoba czy nie powinien mieć dla mnie jakieś znaczenie? Ale odpowiedź idzie zawsze jedna, krótka, uprzejma i zwięzła. Kondensacja treści ;) Co innego, gdy pisze podobne słowa ktoś, kto bloga ma czas już dłuższy i wpisy są w miarę regularne, prezentuje dla mnie ciekawe rzeczy, jest spójny z moim gustem i robi coś, co mi się podoba. Wtedy możemy rozmawiać. Ale takie świeżynki blogujące od tygodnia to dla mnie jakieś nieprawdopodobne wręcz. Kurczę! Trzeba mieć tupet :))

    OdpowiedzUsuń
  17. przeczytałam, przemyślałam i smutno mi sie zrobiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego Ci się zrobiło smutno Zimo?

      Usuń
    2. stan rzeczy mnie zasmucił, i to że Ciebie zasmucił/ zdenerwował...

      Usuń