wtorek, 12 listopada 2013

Spodnie pumpy, czapki i ogólnie Niepodległy Dzień Weny :)

:) tak właśnie, miałam taki fajny dzień, gdzie uszyłam kilka rzeczy. 
Ogólnie pod koniec tygodnia miałam rozgardiasz i mało czasu bo Mi chory, wymiotował, więc w domu, w sobotę dla odmiany Ma od rana dziwny, potem był słaby przez cały dzień i narzekał, że kręci mu się w głowie, boli go głowa i nóżki ma słabe. I że jest zmęczony bardzo. No loozik przecież, czym tu się stresować prawda? Nieprawda :(  wiadomo, że stres był okropny, były nocne obserwacje , a rano Ma wstał z wielkim płaczem. Potem 40 stopni, które spadało do 38 i znowu rosło. I tak dzień cały. No mega się wybyczyliśmy  w ten weekend.  Więc w poniedziałek, kiedy okazało się, że nikt nie ma gorączki, nikt nie wymiotował, nie miał biegunki i nie słaniał się, wzięłam się troszkę za szycie. Od dawien dawna miałam ochotę uszyć spodnie pumpy, a że przy szyciu czapy wyciągnęłam dzianiny, no to się uszyły. Granatowa, dresowa dzianina  drapana, ciepła bardzo i dodatki z dzianiny dresowej, z jakiej uszyłam czapę. Do kompletu zrobiłam mu kieszeń na bluzie gotowej, gładkiej. Bardzo się bałam, bo rzecz, którą się szyje, kiedy jest na lewej stronie, zbyt pięknie nie wygląda, wszystko wydawało mi się za duże, bałam się, że spodnie spadną z małej doopki, ale tak się nie stało :) Przymierzyłam na modelu i wpadłam w samozachwyt, co wcale nie tak często mi się zdarza :) Po prostu super leżą, i tak świetnie będą pasować do czapy i szala :) I chyba modne, bo jak widać na ostatnim zdjęciu, starsi chłopcy tez takie noszą :) I jeszcze są w planie rękawiczki, właściwie już uszyłam, ale zrobiłam za ciasne w nadgarstku i muszę uszyć na nowo. Teraz czekają mnie gatki dla Mi, czapa z nausznikami dla Mi i szal-komin. A na pocieszenie uszyłam wczoraj jeszcze dwie czapki z dresówki pętelkowej, bez ocieplenia. Tak na teraz, żeby były. Zrobiłam też łaty na dresach, które się przetarły oraz kolorowe kieszenie na dżinsach.
Mój Dzień Niepodległości był więc dosyć kreatywny co mnie bardzo cieszy :) 
Oczywiście, jakby ktoś miał ochotę na takie pumpy, chętnie uszyję :) Po szczegóły zapraszam na priv fejsbukowy. Teraz uszyłam też polarowe gatki na mniejszą doopkę, niebawem pokażę :) Oczywiście, muszę też uszyć dla moich bo się dopominają. Takie gatki polarowe na zimę, do tego czapa dopasowana kolorystycznie i komino-szal-byłyby super prezentem na święta :)
 Dla pokazania kompletu wklejam czapę też .
Ściskam Was :)












6 komentarzy:

  1. Bardzo pracowicie spędziłaś Święto Niepodległości :) masz super modela z super fryzurą :) i to jeszcze w modnych spodniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz fajnych synków :) Coraz to lepsze rzeczy ci wychodzą 'spod igły' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Madzia, przyznam się, że nie spodziewałam się takich dzieł, kiedy zaczynałam szyć. Myślałam, że na czymś poprzestanę a tu coraz to inne i nowe :) Sama jestem zaskoczona czasem :)

      Usuń
  3. Starszy będzie łamał dziewczyną serca :D mam syna, gdybym miała córę to chciałabym go na zięcia :D Super model i super ubrania! A czapka zachwyca! Prawdziwy talent się kształtuje i igła to będzie oręż nie do zdarcia , super! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno uwierzyć, ile dobrego może zdziałać jeden komentarz. Zarówno w kwestii syna jak i uszytych rzeczy :) Dziekuję :)

      Usuń