sobota, 25 stycznia 2014

Pierdoły, które cieszą :)

Jestem porażona szybkością, z jaką tworzę moje posty. Dosłownie duma mnie rozpiera, kiedy uda mi się wreszcie słowo napisać. Witajcie :)
O pierdołach pisać będę, bo pełno ich w moim domu, a więcej jeszcze bym chciała. Uwielbiam ! Niestety, trzeba się kontrolować, aby sobie nie zagracić mieszkania, domu czy choćby pokoju. Niemniej jednak, czasem rzadziej, czasem częściej po prostu muszę sobie coś kupić, coś gdzieś zmienić, uszyć, przeszyć, doszyć. Czasem są to poduszki, czasem świeczniki, lampiony, abażur, coś w stylu wazonu, doniczka, ramka, no same wiecie :)
Różne rzeczy ostatnio zrobiłam, ale nie chwaliłam się, nie pokazywałam, i w sumie nie wiem czemu, przecież wszystkie te małe rzeczy razem tworzą naprawdę cudny klimat, jakim się cieszę w tych rzadkich chwilach, kiedy wreszcie przysiądę i mogę się rozejrzeć. Oczywiście ten klimat jest wspaniały według mnie i dla mnie, wcale nie uważam,że musi się on podobać innym, przecież tak naprawdę , co człowiek to inny gust :)
Mam więc w salonie wielki bujany fotel. Moje spełnione marzenie. Przez męża spełnione marzenie :) I choć nie mam wcale tak wiele okazji, aby na nim odpocząć i się pobujać, cieszy mnie sam fakt jego posiadania oraz jego uroda, kiedy już zdejmę z niego rzeczy tam odkładane :) A buja się na nim fajnie bo fotel jest po prostu wielki. I od 5 lat, albo nawet 6, czekał na uszycie zagłówka, który sobie zaplanowałam już na samym początku właśnie. W sumie niesamowite, zważywszy na fakt, że jego uszycie zajęło mi jakieś 10 minut. Cała ja :) Zagłówek jaki jest każdy widzi, żadna tam filozofia, w kształcie mojego ukochanego serca, w kremowym kolorze, i co najważniejsze, jest w idealnym miejscu i bardzo wygodny. Zakupiłam też kremowy dywanik pod fotel, bardzo chciałam jednolity, miałam kiedyś piękną skórę z długim włosiem, która też była moim marzeniem, ale wpadło mi do głowy ją wyprać. I nie mam jej już :) 
Druga rzeczą jaką sobie zrobiłam to ubranka na świeczki. Nowe ubranka , bo poprzednie miałam takie kolorowe, dopasowane do kolorowych poduszek. Mimo , że na zdjęciach tego widać, są szare (groszki) i beżowe(paski). Nie chciałam robić zdjęcia z lampą, bo to już nie jest to samo. Nie ma tej gry światła. 
Nie oparłam się też obrazkowi w Empiku z napisem LOVE. Pewnie by mnie nie skusił, ale jest jakby z desek, w moim ulubionym, "spranym" przez wodę stylu. Jak widać mam też pozbierane na plaży "sprane" kawałki gałęzi. Obrazek od razu skojarzył mi się ze zdjęciem, które zrobiłam nad morzem, mam zamiar sobie je wywołać w dużym formacie, bo będzie pięknie wyglądać  :) Ogólnie chciałabym mieć wielką ścianę, na której wieszałabym moje zdjecia w różnych ramkach, coś muszę wymyślić w tym temacie :) No i to chyba tyle. Chciałam dzisiaj poszaleć, zrobić milion rzeczy, ale te małe pierdoły radują mnie na tyle, że nie żałuję :)







13 komentarzy:

  1. już widzę jak się bujasz w tym fotelu na kolanach masz album z rodzinnymi zdjęciami, obok na komodzie paruje kakao lub pachnąca kawa, na małym spodeczku leży coś słodkiego... a na dywaniku bawi się twój skarb. Jest miło ciepło i bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, w jednej z tych "szafek" mam własnie albumy ze zdjęciami :)

      Usuń
  2. Wspanialy klimat stowrzylas w swoim mieszakanku.. jest tak cieplo i przytulnie. I stylowo! O takim fotelu tez zawsze marzylam… a Twoj na dodatek jest tak pieknie "ubrany"… Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :) Ja właśnie też zawsze marzyłam i mam. To była dla mnie naprawdę wielka niespodzianka :) Buziak :)

      Usuń
  3. lubię takie naturalne klimaty:) te świeczki są urocze, a fotel i jego "ubranie" super! Pamiętam, jak bujałam się na podobnym u prababci, kiedy byłam mała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia moja tez miała fotel bujany, zawsze się w nim bujałam u niej i dlatego był moim marzeniem . Dziękuję :)

      Usuń
  4. urocze te maleństwa, nadają miłego charakteru miejscu, miło tam i ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo klimatyczne te Twoje pierdoły. Tak w zyciu bywa, że małe rzeczy cieszą. I to jest piękne.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie, to z małego wielkie jest zazwyczaj, a z małej rzeczy wielka radość :) Ja też Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Witaj Kochana :)))jak zobaczyłam ten Twój fotel to od razu zapragnęłam miec hahah, i mówię mężowi że musimy sobie taki sprawic !:))) I ta komoda też mi się podoba, w ogóle fajny nastrój stworzyłaś dzięki rzeczom, które robisz sama i to one nadają charakteru bo są wyjątkowe !:))
    Pozdrawiam Cię gorąco i pamiętam o TOBIE!!!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra decyzja, taki fotel to fajna rzecz :) I bardzo lubię w szyciu własnie to, ze mogę sobie uszyć wiesz? Fakt, mam dużo mniej czasu teraz, ale jednak jest to czas wynagrodzony :) Baaardzo się cieszę, ze zajrzałaś do mnie, ja tez mam do nadrobienia u Ciebie i u innych fajnych Koleżanek wirtualnych z mojego pierwszego blogowania.

      Usuń
  7. Uwielbiam twoje "pierdoły" i jestem z ciebie dumna, że rozkręciłas sie tak z postami i szyciem! :) też mam słabość do drobiazgów:) miłego weekendu kochana

    OdpowiedzUsuń